Cięęęęężkie i pracowite tygodnie. W sobotę pewnie jakieś party - nie liczę na dobrą zabawę, ale warto spróbować... Poniżej pierwsze Fumiyo w tym roku, poprzednia część tutaj.
"Pierwszy w kraju producent
wysokiej jakości połówek, ćwiartek, torcików, wypełniaczy,
małych i średnich kształtek i nie tylko! Dopasowujemy do kształtu
twarzy, koloru skóry, a nawet osobowości noszącego. Pierwszym stu
Klientom zapewniamy możliwość zwrotu towaru przez 30 dni bez
podawania przyczyny." Bez chwili namysłu chwyciła za telefon.
Cała we łzach, cisnęła ćwiartkę
o podłogę i niepewnie spojrzała w lustro. Czerwony, zapuchnięty,
zasmarkany potwór bez części twarzy. Zmyła makijaż i spięła
włosy. Delikatnie dotknęła miejsca, gdzie powinna być utracona
ćwiartka. Może nie ma sensu udawać, że ona tam jest. Może już
nigdy jej tam nie będzie. Trudno. Problemy z oddychaniem były jakby
mniejsze, właściwie mogła prowadzić niemal normalne życie. Nie
dalej jak wczoraj Lena przegoniła ją po całej galerii handlowej i
co? Zero skutków ubocznych!
Tylko że nie było dobrze, po prostu
nie było.
Nie był może specjalnie przystojny,
ale miał ujmujący uśmiech. I świetnie im się gadało. W dodatku
twarz jego kumpla także miała pewne ubytki.
– Po tym wszystkim zrozumiałem, że
nie mogę wiecznie pracować na czyjś rachunek. Jeszcze tego samego
dnia zabrałem się do zakładania własnej firmy.
– Ja też noszę się czasem z tym
zamiarem. Ale nadal mam obawy.
– Dlaczego? Na pewno dałabyś radę
przyjrzał się jej i ostrożnie acz bardzo zwyczajnie i
przyjacielsko zapytał – Jak to się stało?
Natychmiast zesztywniała.
– Nie stało się. Zawsze tak wyglądałam – wycedziła zimno.
– Nie stało się. Zawsze tak wyglądałam – wycedziła zimno.
– To przecież niemożliwe. Mój
przyjaciel na przykład...
– Mam to od urodzenia – przerwała
mu.
– Powiesz mi jakie dokumenty są potrzebne?
Ból głowy stawał się coraz silniejszy.
– Powiesz mi jakie dokumenty są potrzebne?
Ból głowy stawał się coraz silniejszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz